Komentarze: 5
wyjeżdzam.. chociaz wlasciwie to wychodze.. na tydzien. wroce jak bede i takie tam... niby nie chodzi o to zeby się dobrze bawić, ale ja mam taki zamiar... w duchu "umartwiania się" (rety jestem coraz bardziej pobozna) będą milo spedzac czas.. (ale to brzmi bez sensu) ale nie wazne..
zyczcie mi udanej drogi i zebym wytrzymała ;)