Archiwum 18 lutego 2004


lut 18 2004 spojrzenia ...
Komentarze: 6

no fajnie... wczoraj była dyskoteka... kiedy na nią szłam... tuż za mną, szedł on... reety jak się przestraszyłam...  zaczęłam szybko analizować to co mówiłam wcześniej... czy się czasem z czymś nie wygłupiłam...okazało się jednak ze nie był na dyskotece... właściwie to nie wiem gdzie był...bo miał buty na zmianę... a poszedł gdzieś indziej... tylko gdzie? :( całą dyskotekę myslałam o nim... humor miałam nienajlepszy do tańczenia... niektórym chłopakom odmawiałam bo poprostu nie chciało mi się tańczyć... dopiero 30 minut przed końcem, ochota wróciła, na wszystko... przyszedł :) nie tańczył tylko rozmawiał z kolegami tuż przy scenie... próbowałam się nie patrzeć w jego strone... ale nie mogłam... to jakoś samo przychodziło... jednak prawie za każdym razem widziałam że jego oczy są skierowane w moją strone... nasz wzrok spotykał się zupełnie jak na balu... jego spojrzenia sa takie piekne... mmmhh... obracałam się wokół siebie i rozglądałam czy istnieje możliwość że nie patrzył na mnie tylko na kogoś innego... ale zawsze wychodziło na to że nie ma wokół mnie osoby na którą on by mógł zwrócić uwagę... oprócz mnie :) dziś już go nie widzałam :( a szkoda...
tęsknię za jego spojrzeniem...
zaczynam się przyzwyczajać...
że to są tylko spojrzenia...

anioleq-1 : :